Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Brak komentarzy

Teksty SEO – co to jest? Jak je pisać i… po co?

teksty seo co to jest

Nawet najlepiej zaprojektowana strona, okraszona spektakularnymi grafikami, nie zdobędzie szczytów popularności wyszukiwarki Google (ani żadnej innej!), jeśli nie zainwestujemy w teksty SEO. Co to? Jaką powinny mieć strukturę? Jak często należy wrzucać je na www? Pisać je samodzielnie czy zlecać agencji? Na te i wiele innych pytań odpowiadamy poniższą publikacją. Zapraszamy do lektury.

Czasy, gdy firmowa strona wyświetlała się w TOP10 „sama z siebie”, minęły bezpowrotnie. Biznes przeniósł się do sieci, przytłaczając wirtualne witryny firmowe ciężarem konkurencji. Co zrobić, by zapewnić sobie dobre pozycje i wyprzedzić pozostałych rywali w walce o najwyższe lokaty? Mogą pomóc w tym między innymi działania w zakresie pozycjonowania, w tym wspomniane wcześniej teksty SEO. Jak pisać wartościowe treści, które zostaną docenione nie tylko przez naszych odbiorców, ale także roboty Google? Mamy na to swoje sposoby i chętnie się nimi z Wami podzielimy. Odpalamy silniki i ruszamy!

Teksty SEO – co to?

Starym, dobrym (a jak!) zwyczajem zaczynamy od podstaw i podajemy odpowiedzi w tzw. telegraficznym skrócie. Teksty SEO – co to jest? Nic innego jak treści wspierające optymalizację witryny internetowej pod kątem zapytań z popularnej wyszukiwarki. Dlaczego warto w nie inwestować? Ponieważ przekładają się na ruch, który skutkuje szeroko pojętą konwersją (czas na stronie, zakupy, zapis do newslettera czy bezpośredni kontakt ze sprzedawcą/usługodawcą). Jak je rozpoznać? Dobre i właściwie napisane nie różnią się od wysokiej jakości treści o charakterze produktowym czy marketingowym. I wreszcie – jak się z nimi właściwie obchodzić? Przede wszystkim z wyczuciem. Poniżej rozwiniemy temat i wyjaśnimy także, dlaczego umiar i wyważenie są szczególnie ważne, jeśli chodzi o teksty SEO.

Teksty SEO są wartościową merytorycznie (to kluczowe) treścią, podaną w smacznej, ale i przemyślanej co do efektów optymalizacyjnych formie. Teksty na usługach SEO tworzone są (a na pewno być powinny :)) głównie z myślą o potrzebach odbiorcy, który poszukuje w sieci różnego typu informacji, m.in. na temat produktu lub usługi. Odpowiednio napisany i wyposażony w oręż fraz i nagłówków tekst SEO ma za zadanie w pierwszej kolejności wywindować witrynę na wysoką pozycję w wyszukiwarce, ściągnąć użytkownika na stronę i zainteresować go na tyle, by na niej pozostał, czerpał z niej wiedzę i korzystał aktywnie z udostępnionych informacji, np. klikając w zamieszczone linki. Zawartość merytoryczna tekstu i warstwa językowa (styl, poprawność, płynność) muszą zbudować wiarygodny, trafiający w gust i potrzeby odbiorcy komunikat. 

Artykuły SEO muszą być odpowiednio zoptymalizowane, by ułatwić czytanie – i ludziom, i robotom! Robot on Google Android 12L 

Po co te zabiegi? Już o tym wspomnieliśmy, ale warto zrobić to po raz kolejny. Otóż po to, by zdobywać i utrzymywać wysoką pozycję w rankingu wyszukiwarek, intensyfikować ruch na stronie i zyskać szansę na szczęśliwy finał procesu transakcyjnego. Mówiąc prościej – by wyprzedzać konkurencję w wyścigu o miejsca na podium i zwiększyć sprzedaż.

Co to oznacza w praktyce? Jak się to robi? Wejdźmy w to głębiej…

Krótki przewodnik dla piszących

Jeśli chodzi o teksty SEO, zasady „łamania schematów” raczej się tu nie sprawdzą! W ich przypadku mamy jasno określone wytyczne, jak pisać, by robić to dobrze. Poniżej przedstawiamy złote zasady pisania pod SEO, które warto wydrukować i powiesić nad biurkiem. A potem przyswoić i wykorzystywać w praktyce!

  1. Pisz do ludzi

Kto próbował choć raz zmierzyć się z tekstami SEO, ten wie, że granica między formułowaniem komunikatu do „żywego odbiorcy” a tworzeniem treści odpowiedniej dla robotów Google jest naprawdę cienka. Chodzi nie tylko o dotykanie tematów, które są ciekawe dla potencjalnych klientów, rozwiązują ich problemy czy wzbudzają zainteresowanie. To także klarowność przekazu i jego odpowiednia forma. 

Nadmiernie koncentrując się w tekście na słowach kluczowych i próbując za wszelką cenę umieścić ich tyle, ile ok znajdziemy w tłustym rosole, odniesiemy skutek przeciwny do zamierzonego. Przede wszystkim mało kto przezeń przebrnie. Odwrót zrobią także roboty Google, które na do widzenia wystawią mizerną ocenę prezentowanym treściom. Podsumowując – pstrząc bez umiaru tekst frazami SEO, robimy sobie (jeśli piszemy na użytek własny) lub klientowi (jeśli piszemy na zlecenie) kuku, a ściślej mówiąc – szkodzimy stronie www.

Bonus…

Czego nie robić? 

New call-to-action
New call-to-action

Między innymi nie używać wyświechtanych tekstów typu „Jesteśmy jedną z największych organizacji w Polsce”. Odbiorca po przeczytaniu takiego tekstu może rzucić tylko: „No i?”. Zastanów się, jakie daje to korzyści i z tej perspektywy twórz komunikat.

  1. Flirtuj ze słowami kluczowymi

Celowo użyliśmy średnio profesjonalnie brzmiącej nomenklatury słownej. Chcieliśmy jednak zwrócić uwagę na potrzebę delikatności w ich wykorzystywaniu w tekstach SEO. Ma być taktownie i z wyczuciem. Przejdźmy do konkretów.

Jeśli chcesz wiedzieć, o czym ludzie „czytajo”, zerknij do Google Trends. Za free otrzymasz informacje, czego szukają internauci z całego świata.

Przed rozpoczęciem tworzenia artykułu koniecznie sprawdź także, na jakie frazy jesteś w stanie „się wybić” i czego tak naprawdę szukają odbiorcy. W tym celu możesz wykorzystać Keyword Tool lub AnswerThePublic. Warto nie ograniczać się jedynie do głównych fraz – te z „długiego ogona” (ang. Long Tail Positioning) mają ogromny potencjał i niejednokrotnie pozwalają łatwiej pozycjonować się na dane zapytanie. Może okazać się, że pochłoną także zdecydowanie mniej środków (finansowych i czasowych), w całym procesie. Pamiętaj jednak, że teksty SEO to nie wszystko! Na co jeszcze warto poświęcić energię? Pisaliśmy o tym w obszernym Adbooku na 2022 rok. Jeśli masz moment – zrób sobie dobrą kawę i sięgnij po kompendium wiedzy naszego autorstwa!

Dobra rada…

Jeśli chcesz w 100% wykorzystać moc fraz kluczowych, umieszczaj je w przyciągających wzrok i zachęcających do lektury tytułach i śródtytułach w tekście.

  1. Przykładaj wagę do formy…

Masz dar do składania słów w okazałe „bukiety”? Twój napisany kwiecistym językiem opis wacików czyta się z większym zaangażowaniem niż niektóre pozycje dostępne w księgarniach? To już połowa sukcesu! Dodaj do tego słowa kluczowe, zadbaj o właściwe formatowanie tekstu SEO. Wszelkiego rodzaju pogrubienia istotnych kwestii, kursywa, podkreślenia najważniejszych fragmentów tekstu lub wypunktowania – wszystko jest w cenie! Dzięki temu zyskamy większą przejrzystość treści, podkreślimy rzeczy najistotniejsze i uczynimy pracę robotów Google przyjemniejszą. A one potrafią się odwdzięczyć 🙂

  1. Za kopiowanie treści ucina się głowę.

Ewentualnie ręce. Jeśli ktoś po tym dobitnym stwierdzeniu jeszcze nie wie, jak pisać teksty SEO – wyjaśniamy. NIE DUPLIKUJ TREŚCI. Rozumiemy, że nie każdy musi być Pamukiem czy Tokarczuk. Jeżeli słowa nie wypływają spod Twoich opuszków niczym porywiste potoki, zawsze możesz zlecić teksty SEO. Cennik ustalany jest indywidualnie przez agencję. Jeśli zdecydujesz się na współpracę bezpośrednią z copywriterem, cennik za teksty SEO ich autor stworzy na podstawie:

  • specyfiki Twojej branży,
  • dostarczonego „wsadu merytorycznego”,
  • liczby tekstów (i podstawowej jednostki rozliczeniowej – znaków ze spacjami ;)) wchodzących w skład zleconej paczki treści, 
  • swojego doświadczenia,
  • sugerowanego terminu oddania materiału.

Jeśli z pisaniem nie jest Ci „po drodze”, inwestycja w profesjonalny SEO copywriting będzie najlepszym rozwiązaniem. Zapomnij o kopiowaniu fragmentów wpisów konkurencji. Dlaczego?

  • Po pierwsze – pozyskanych drogą CTRL+C, CTRL+V tekstów i to takich, które pochodzą z różnych witryn i są sklejone w jeden (po)twór językowy naprędce, zazwyczaj nie da się czytać, nie zorientowawszy się, że coś nie gra. A jakim słowem (niczym chlebem i solą!) powitasz swoich odbiorców, tak będą Cię postrzegać przez długi czas. Zasada ta odnosi się również do poprawności ortograficznej i interpunkcyjnej. Czasem jeden przecinek zmienia wszystko! 
  • Po drugie – dostaniesz bana od robotów Google. Nie jest trudno dojść do tego, które treści pojawiły się pierwsze. Jesteś złodziejem? Dostaniesz po łapach, nosie i… innych częściach ciała. Co ważniejsze – zostaniesz zdetronizowany przez Google. I to naprawdę zaboli! 
  • Tutaj nie bez znaczenia są także kwestie etyczne. Ktoś się napracował lub zainwestował, żeby na jego stronie widniał unikat. A bardziej po ludzku mówiąc –  nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe. I Ty możesz paść ofiarą plagiatu, kiedy już dorobisz się własnych pięknych i wychuchanych treści.
  1. Spersonalizuj przekaz

Jeden komunikat możesz przedstawić na kilka różnych sposobów. Po co? By mieć pewność, że Twój odbiorca Cię dobrze zrozumie. Mów językiem, który do niego trafi, a dzięki temu na Twojej stronie poczuje się, jak w domu. I wtedy możesz witać się już z gąską.

By tak było, musisz wiedzieć, komu sprzedajesz. Jeśli jeszcze nie masz tej wiedzy – zapraszamy do lektury!

Skoro dobrnąłeś z nami do tego miejsca, można mniemać, że wiesz już, jak pisać teksty pod SEO. By mieć jednak absolutną pewność, poniżej serwujemy przykłady. 

New call-to-action
New call-to-action

Teksty SEO – przykłady

SEO teksty reklamowe lub merytorycznie wartościowe wpisy na blog trzeba tworzyć w przemyślany sposób. Jak pisaliśmy powyżej, liczy się między innymi odpowiednia forma, długość wpisu oraz właściwe wykorzystanie słów kluczowych. Co to oznacza w praktyce? Jak pisać teksty SEO, by miały „ręce i nogi” i zdobywały miejsca na szczytach listy wyszukiwań? 

Poniżej prezentujemy przykład. Tekst SEO tworzony był przez copywritera Verseo. Wrzucamy go (tekst SEO, nie copywritera :)) w całości. W końcu wiecie, że za dublowanie treści ucinamy głowę i ręce. Proste.

teksty seo co to jest i przykład
teksty seo przykłady

Teksty SEO okiem i… słowami specjalistki

O to, dlaczego cyzelowanie tekstów pod SEO się opłaca i co może nam dać ich sukcesywne wpuszczanie na stronę www, zapytaliśmy szefową wszystkich szefów, Head of Copywriting Verseo – Kasię Jurewicz!

  • Dobrym tekstem (bon motem) można zrobić furorę w towarzystwie i dołączyć do grupy, dobrym tekstem reklamowym (claimem) – wypromować markę i pozyskać klientów, dobrym tekstem SEO – „obłaskawić” roboty Google’a i wywindować stronę w wyszukiwarce internetowej. W dobie gigantycznego rozwoju e-commerce to ostatnie dobro jest szczególnie istotne dla firm, które każdego dnia stają do wyścigu o uwagę klientów szukających odpowiedzi na swoje pytania i potrzeby w sieci. – wyjaśnia Katarzyna Jurewicz.
  • Copywriting SEO wciąż bywa uznawany za pisanie twórcze drugiego sortu. Niektórzy, choć doceniają jego rolę w internecie, wciąż zarzucają mu brak polotu i jakości, którymi według nich charakteryzuje się wyłącznie copywriting kreatywny (teksty reklam, slogany, hasła czy nazwy produktów). Tę łatkę SEO copywriting zyskał w pierwszych latach rozwoju wyszukiwarek internetowych, kiedy na strony internetowe trafiały kiepskie językowo i merytorycznie treści synonimizowane, nastawione wyłącznie na upychanie jak największej liczby tzw. słów kluczowych. Ten niekontrolowany i dziki wyścig o widoczność w przestrzeni wirtualnej na szczęście się skończył, a wraz z nim era bylejakości w obszarze słowa zamieszczanego na www. Dziś bowiem przedsiębiorcom zależy na szeroko pojętym wizerunku i to oni, obok twórców nowoczesnych rozwiązań technologicznych odpowiadających za wyszukiwanie, upomnieli się o jakość. 

Współczesny SEO copywriting odgrywa bardzo ważną rolę w e-marketingu i w znacznym stopniu przyczynia się do optymalizacji stron internetowych, wpływając na ich widoczność i promocję w sieci. Tekst na stronę główną, kategorie, podstrony produktowe, artykuł blogowy czy sponsorowany, przygotowany według ściśle określonych zasad SEO, to wartość, której nie da się przecenić. – dodaje.

Jak pisać teksty SEO – podsumowanie najważniejszych zasad

Jeśli nadal zastanawiasz się, czy warto pisać teksty SEO na swoją stronę – odpowiedź brzmi: TAK! By serwować wartościowe artykuły, które zostaną docenione nie tylko przez odwiedzających stronę www, ale także roboty Google, stawiaj na jakość. W szerokim tego słowa znaczeniu.

Pomysły na dodatkowe treści mogą zrodzić się w Twojej głowie lub wypływać z sugestii internautów! Sprawdź, jakie tematy są na topie i z jakimi problemami zmaga się Twoja grupa docelowa. Rozwiązuj je swoimi wpisami. Wbijaj kij w „słowne mrowiska”, tonuj emocje, bądź intrygujący i wyrazisty. Daj się poznać od najlepszej strony – dosłownie i w przenośni. 

Poza typowymi artykułami, które wpadają na firmowego bloga, możesz pokusić się o zamieszczanie:

  • newsów branżowych z własnym komentarzem,
  • relacji z wydarzeń, akcji lub interwencji,
  • testów i opinii,
  • case study.

Jak widzisz – jest w czym wybierać! Niezależnie od tego, na jaką formę wyrazu się zdecydujesz, pamiętaj o kwestiach wizualnych. Cytując popularne w Poznaniu hasło: Porządek musi być! 🙂 Dopracuj tytuł, nagłówki (h1, h2, h3…), używaj słów kluczowych i wykorzystuj też te z „długiego ogona”. Do tego koniecznie „rozrysuj mapę strony”, by jej struktura była jeszcze bardziej przejrzysta dla wyszukiwarek. 

Chcesz więcej? Wpadnij na blog Verseo. Tam sporo przydatnych informacji, między innymi na temat tego, jak pisać teksty SEO. Częstuj się!

New call-to-action
Zarejestruj się w Akademii Verseo

Bądź pierwszym który napisze komentarz.

Zaloguj się, lub wypełnij poniższe pola, aby dodać komentarz.

Wymagany, ale nie będzie opublikowany